|
Z jednej strony Zakopane jest stosunkowo małym, prowincjonalnym miasteczkiem, z drugiej zaś to wiodący polski ośrodek turystyki górskiej, wszelkich sportów zimowych i ekstremalnych. I jako taki posiada wiele atrakcji nie tylko w dzień ale i nocą. Spacerując wieczorem po Zakopanem możesz trafić w różne miejsca, więc zastanów się dwa razy zanim przekroczych próg jakiegoś lokalu. Jak w każdym mieście, tak i tutaj jest mnóstwo dobrych knajp, ale są również nieco gorsze i całkiem kiepskie. Jak źle wybierzesz możesz skończyć w jakiejś spelunie przy ogłuszającej komercyjnej muzyce, unikając uporczywych spojrzeń osiłków w przyciasnych koszulkach. Dokonując zaś dobrego wyboru możesz dostać się do jednego z najlepszych polskich klubów i upajać się muzyką, puszczaną przez najlepszych światowych gigantów muzycznych konsoli.
Krupówki to miejsce, z którego rozpoczynają się zazwyczaj wszystkie wieczorne wypady na miasto. To serce Zakopanego pełne ulicznych sprzedawców, sklepów, restauracji i oczywiście barów i klubów. Wiele z nich jest niestety do kitu, ale jest też kilka miejsc godnych polecenia, jak pub Nietota gdzie podają naprawdę dobre piwo, albo Café Piano z huśtawkami przy barze, albo fantastycznie urządzona restauracja Jagoda. Zbaczając nieco z głównej drogi, przy Generała Galicy znajdziesz klub muzyczny Paparazzi, przywita cię tam atmosfera fantastycznej zabawy, a w weekendy istne szaleństwo.

Jeśli chodzi o kluby, Zakopane nie ma ich zbyt wiele, ale te które są zapewniają doskonałą rozrywkę. Ampstrong jest nie tylko najlepszym klubem w Zakopanym, ale pokusimy się o stwierdzenie, że najlepszym w całej Polsce. Prawie zawsze dzieje się tu coś ciekawego od festiwalu "Białych Nocy" kiedy to orgaizowane są codzienne imprezy w okresie między Bożym Narodzeniem i Nowym Rokiem, po kosmiczny festiwal nu-jazz i funk, koncerty reggae i house DJów z całego świata. Ten eklektyczny program przyciąga ludzi z różnych zakątków Polski nawet z Warszawy (naprawdę!!!), lub pobliskiego Krakowa, aby następnie zmieszać ich wszystkich na parkiecie czy też rozluźnić podczas arabskich nocy, gdzie w ustronnym pomieszczeniu poduszki i fajki shisha są głównymi atrakcjami dnia. Jeśli jesteś w mieście rzuć okiem na plakaty ze sławnym logiem ryby, a na pewno trafisz na dobrą imprezę.
Jednak dobrze się stało i status Ampstronga, jako jedynego godnego polecenia klubu w Zakopanem (wszyscy by się niezmieścili), został przełamany w 2005 roku, kiedy to w mieście pojawił się nowy klub Va Va Voom. Eleganckie miejsce z dwoma piętrami do zabawy, zdołało już przyciągnąć kilka wielkich nazwisk takich jak Aquasky, Slope i Glyn "Bigga" Bush. Zdecydowanie warto rzucić okiem, szczególnie jeśli jesteś specem od tańca niekonwencjonalnego. Va Va Voom jest miele widzianą konkurencją dla dotychczasowej hegemonii Ampstronga w nocnym życiu Zakopanego.
A co po za tym? No cóż, Rockus jest zaskakująco kuszącą ofertą dla tych którzy nie lubią muzyki dyskotekowej i nie lubią koncertów na żywo, klub organizuje je tylko sporadycznie. Jeśli natomiast, wprost przeciwnie lubisz taniec i głośną muzykę, dyskoteka Morskie Oko (ul. Krupówki) i Genesis (Plac Niepodleglości) to idealne miejsca dla ciebie. Znajdziesz tu lasery, dziewczyny w krótkich spódniczkach no i dobrze zbudowanych mężczyzn...
A to już ostatnia sprawa jeśli chodzi o nocne życie Zakopanego: warto również pamiętać, że wybór miejsca nie jest jedynym czynnikiem decydującym jak i gdzie spędzisz noc, życie nocne miasta jest takie samo jak życie miasta w ogóle, zależne od pory roku. Zima to szczyt sezonu dla turystów uprawiających sporty zimowe, dlatego też życie nocne podporządkowane jest narciarzom, snowboardzistom, którzy po ciężkim dniu na stoku chcą wypocząć i rozerwać się na mieście. Wczesną wiosną miasto swobodnie cichnie, dopiero przygotowuje się na kolejne pracowite miesiące letnie. Turyści przyjeżdżają tłumnie w poszukiwaniu świeżego, górskiego powietrza, wędrówek tatrzańskimi szlakami i możliwości zmierzenia się z letnimi sportami ekstremalnymi. Jesienią po rozpoczęciu roku akademickiego, kiedy letni turyści już zakończyli wędrówki a dla amatorów zimowego szaleństwa jest za wcześnie, znowu jest tu nieco ciszej. Jednak nie brakuje innego rodzaju imprez kulturalnych. Podczas szczytu sezonu trudno spotkać prawdziwych górali, puby i knajpy wypełniają turyści, ale wiosną i jesienią może okazać się że jesteś jedynym turystą wśród tłumu górali.
| | | |