"Pierwsze miejsce, do którego weszłam w drodze na Krupówki. Do Krupówek nie doszłam. Kapela góralska, która grała przy wejściu była tak urocza, że żadna siła nie pozwoliłaby mi iść dalej. Chłopcy bosko grali a śpiew...miłość od pierwszego wejrzenia. Stroje, muzyka skrzypcowa i góralska dusza karczmy to prawdziwy klimat Tatr, którego nie ma nigdzie więcej. Cudowne miejsce. (08.07.2012)" | Katarzyna 08.07.2012 Ocena 3/5 |