Jeden z radnych Zakopanego, Maciej Wojak, podczas niedawnej sesji Rady Miasta podniósł ważną kwestię. Według polityka zimowa stolica Polski zaczyna ginąć, "bo giną trasy narciarskie". Z jego obserwacji wynika, że w tym roku na ferie przyjechało mniej gości. Jako powód podaje słabą infrastrukturę i coraz mniej tras narciarskich. Radny PO wspomniał o od lat zamkniętych trasach na Butorowym Wierchu, Gubałówce oraz Kotelnicy.
"W tym roku na ferie przyjechało mniej turystów" - przytacza słowa radnego Tygodnik Podchalański. - "Moim zdaniem to efekt tego, że pod Giewontem nie ma gdzie jeździć na nartach. Na zamknięciu trasy na Gubałówce traci nie tylko PKL, ale osoby handlujące na szczycie i na targowisku na dole, tracą właściciele gruntów na trasie, traci na tym całe miasto".
Maciej Wojak podzielił się również pomysłem, który, według niego, mógłby rozwiązać problem zbyt małej ilości tras - to budowa tunelu, którym częściowo miałaby jeździć kolejka na Gubałówkę, częściowo "zwracając" obecną trasę narciarzom.
|